Szkółkarstwo - strona g��wna  
       
 

Zapraszamy na nasze portale:

ogrodinfo.pl

ogrodinfo.pl

 

Szukaj: w roku:

PERSPEKTYWY PRODUKCJI

Tomasz Werner

Numer archiwalny: 03/2005


6 kwietnia w Skierniewicach zorganizowano w Instytucie Sadownictwa i Kwiaciarstwa III Ogólnopolską Konferencję Szkółkarską pt. "Problemy i perspektywy produkcji szkółkarskiej drzewek owocowych". Ostatnie lata charakteryzują się rekordowymi plonami owoców w kraju. Rosnąca wydajność z jednostki powierzchni wynika z intensyfikacji upraw oraz doboru nowych i lepszych odmian. Zmiany te dotyczą również szkółkarzy, którzy zwiększają produkcję, a zarazem zmuszeni są wprowadzać jej nowoczesne technologie.


Nasze szkółkarstwo w Unii

Piotr Kaczor prezes Stowarzyszenia Polskich Szkółkarzy (dawne Stowarzyszenie Producentów Wysokiej Jakości Materiału Szkółkarskiego) przedstawił szanse rozwoju polskiego szkółkarstwa w UE. Według prezesa, do naszych atutów należy zaliczyć posiadanie Ośrodka Elitarnego Materiału Szkółkarskiego w Prusach (fot. 1). Podobne ośrodki mają tylko Holendrzy, Francuzi i — dopiero od niedawna — Włosi. Dzięki OEMS nasi szkółkarze mogą zaopatrywać się w wolny od wirusów materiał wyjściowy wielu odmian, a produkowane drzewka sprzedawać jako wolne od wirusów. Fakt ten jest bardzo ważny, gdyż podstawowe pytanie zadawane przez zachodnich odbiorców, a także krajowych sadowników, brzmi: "czy oferowane drzewka są wolne do wirusów?".


Fot. 1. Jednym z atutów polskich szkółkarzy jest posiadanie
Elitarnego Ośrodka Materiału Szkółkarskiego w Prusach,
w którym można zaopatrzyć się w materiał wyjściowy wolny od wirusów

Do atutów naszego szkółkarstwa sadowniczego należy zaliczyć też system kwalifikacji — drzewka z etykietą znacznie łatwiej sprzedać w kraju i za granicą. Po wprowadzeniu systemu CAC około 200 polskich szkółek odeszło jednak od systemu kwalifikacji. Produkcja w nich jest tańsza, lecz trudno liczyć, że producenci materiału szkółkarskiego bez etykiet utrzymają się na rynku. Kupcy z Zachodu szukają wprawdzie tanich drzewek — ale nie kupują ich na targowisku w Grójcu — mówił P. Kaczor. Polskie drzewka, nawet te kwalifikowane, są nadal tańsze od produkowanych na Zachodzie — ceny holenderskich drzewek jabłoni typu knip-boom zaczynają się od 3 euro/szt., włoskich od 4 euro/szt., a polskich od 2,5 euro/szt.
Dzięki niższym kosztom produkcji i szerokiemu asortymentowi gatunków wygrywamy w produkcji drzewek w pojemnikach — rozwój tego sektora ograniczony jest jednak brakiem możliwości spedycji takiego materiału zimą.

Jednym z największych sukcesów grupy polskich szkółkarzy produkujących drzewka owocowe było niewątpliwie powołanie liczącej się organizacji, jaką jest SPS, które zrzesza 66 osób. Dzięki temu udaje się kupować w imieniu całego stowarzyszenia sadowniczego zarówno licencje, jak i zdrowy materiał wyjściowy, a także obniżać koszty promocji i reklam.

Rozwojowi polskiego szkółkarstwa sadowniczego nie służy natomiast blokowanie sprzedaży licencji na najlepsze odmiany przez zachodnioeuropejskie konsorcja szkółkarskie. Ponadto nadal za mało produkuje się w kraju drzewek typu knip-boom, aby wejść na zachodnie rynki. Dysponujemy także zbyt małymi partiami jednorodnego (odmianowo i jakościowo) materiału. Należy również zadbać o utrzymywanie przedstawicieli handlowych w największych europejskich rejonach produkcji sadowniczej. Często polscy szkółkarze spotykają się również z podważaniem przez zachodnich odbiorców jakości wewnętrznej drzewek — np. statusu "wolny od wirusów" — aby obniżyć nasze możliwości sprzedania ich tam. Według P. Kaczora, znacznym utrudnieniem są także restrykcyjne przepisy fitosanitarne wprowadzane przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa, dotyczące np. raka ziemniaka czy szarki (czyt. też str. 61). Jak stwierdził prezes SPS, polskie regulacje prawne są w tym przypadku bardziej rygorystyczne niż w Niemczech czy Holandii.

Ożywienie na rynku szkółkarskim

Perspektywy rozwoju produkcji szkółkarskiej na przykładzie własnego gospodarstwa przedstawił Szymon Nowakowski prowadzący szkółkę w Żdżarach koło Nowego Miasta. Według tego szkółkarza, znacznym utrudnieniem jest duża niestabilność na rynku owoców, co bezpośrednio wpływa na ceny materiału szkółkarskiego. Szkółkarz tymczasem powinien z co najmniej dwuletnim wyprzedzeniem wiedzieć, na co będzie popyt na rynku. Nieco inaczej jest z podkładkami dla jabłoni — w ich przypadku od kilku lat obserwuje się stale rosnące zapotrzebowanie na materiał na 'M.9'. Zwiększa się także popyt na drzewka jab­łoni i grusz typu knip-boom (fot. 2) — z uwagi na wyższe koszty produkcji takiego materiału niż jednorocznych okulantów powinien on być droższy średnio o 2–3 zł/szt. od okulantu. Jak zauważył Sz. Nowakowski, na ożywienie rynku szkółkarskiego w ostatnich latach w znacznym stopniu wpłynął program SAPARD. Podobnie powinno być ze środkami z Sektorowego Programu Operacyjnego, których znaczną część sadownicy zapewne przeznaczą na zakup drzewek (SPO uwzględnia tylko zakup materiału kwalifikowanego, takich wymagań nie stawiał SAPARD). Równocześnie — po wprowadzeniu kategorii CAC — niepokojący jest spadek zapotrzebowania na kwalifikowane zrazy, co może odbić się na zdrowotności materiału szkółkarskiego w najbliższych latach. Szkółkarze, którzy rozpoczęli produkcję takich drzewek, muszą zdawać sobie sprawę z tego, że w materiał CAC będą zaopatrywali się głównie nieprofesjonalni odbiorcy.


Fot. 2. Drzewka typu knip-boom jabłoni i grusz stają się coraz bardziej poszukiwanym produktem

Jak podał Sz. Nowakowski, odbiorcy zza naszej wschodniej granicy najczęściej kupują drzewka jabłoni na podkładkach 'M.9', 'M.26' i 'P 22' — najchętniej także tanie drzewka (tutaj nabywców może znaleźć materiał CAC), których cena nie przekracza równowartości 1,5 $ za sztukę. Dobrze na tamtym rynku sprzedają się także podkładki ze śpiącym oczkiem — jest to tani materiał, o małej objętości, co ułatwia potencjalnym odbiorcom nielegalny transport przez granicę.

Na rynku unijnym największy jest popyt na drzewka jabłoni, grusz i czereśni — musi to być jednak materiał wolny od wirusów, najlepiej typu knip-boom, odmian uprawianych na terenie UE.
Z drzewek jabłoni największym zainteresowaniem cieszą się te na podkładce 'M.9', czasami na 'M.26', grusze powinny być uszlachetniane na pigwie MA lub S1, a czereśnie na podkładce 'GiSelA 5'.
Należy wiedzieć, że sprzedają się tylko drzewka w wyborze ekstra z minimum 6 pędami bocznymi. Ceny takiego materiału kształtują się następująco: jabłoń 2,5 euro/szt., grusza 3 euro/szt., czereśnia na podkładce 'GiSelA 5' 5–6 euro/szt.

Potrzebne sady zraźnikowe

Prof. dr hab. Alojzy Czynczyk z ISK omówił znaczenie sadów zraźnikowych po naszym wstąpieniu do UE. Postęp, jaki w ostatnich latach dokonał się w produkcji szkółkarskiej, w dużej mierze zawdzięczamy posiadaniu zdrowego materiału wyjściowego (sady nasienne i zraźnikowe, plantac­je mateczne). Dzięki temu szkółkarze nie mają większych problemów z zakupem kwalifikowanych oczek, które służą do produkcji kwalifikowanego materiału szkółkarskiego. Po wprowadzeniu w ostatnim czasie nowej kategorii — CAC — dras­tycznie spadła liczba sprzedawanych oczek z sadów zraźnikowych. Obecne wykorzystanie możliwości produkcyjnych tych sadów kształtuje się na poziomie 20%, podczas gdy jeszcze kilka lat temu wynosiło ono 60%. Zwiększanie niekwalifikowanej produkcji może spowodować powstanie opinii, że Polska jest źródłem materiału wyjściowego o niskiej jakości wewnętrznej. Dlatego — zdaniem wykładowcy — szkółkarze powinni odchodzić od produkcji w systemie CAC. Według prof. A. Czynczyka, jest to szczególnie ważne ze względu na nadprodukcję drzewek (zwłaszcza jabłoni i wiśni) w ostatnich latach w stosunku do potrzeb krajowych, którą można by lokować za granicą. Zachodni odbiorcy będą jednak wybierać głównie materiał kwalifikowany.

Stale zwiększa się produkcja drzewek czereś­ni oraz grusz i należy się liczyć z tym, że zapotrzebowanie na drzewka nowych odmian dwóch wymienionych gatunków wyprodukowane na karłowych podkładkach będzie utrzymywało się na wysokim poziomie. Profesor Czynczyk, podobnie jak szkółkarze, wyraził zaniepokojenie faktem wprowadzenia przed PIORiN bardzo rygorystycznych przepisów dotyczących zwalczania ospowatości śliw, co — jak podkreślił — może doprowadzić do drastycznego spadku produkcji drzewek tego gatunku.

Prelegent zwrócił się do wszystkich dostawców materiału szkółkarskiego, producentów drzewek owocowych oraz krzewów i sadzonek o kontynuowanie wpłat na Fundusz Zachowania Odmian w Krajowym Rejestrze.

'GiSelA 5' czy 'P-HL A'?

Podczas konferencji wywiązała się dyskusja między naukowcami i szkółkarzami na temat przydatności do produkcji sadowniczej dwóch obecnie najmodniejszych podkładek karłowych dla czereśni — 'GiSelA 5' i 'P-HL A'. Według członków SPS, dużym zainteresowaniem — mimo wysokiej ceny drzewek (około 25 zł/szt.) — cieszy się materiał uszlachetniany na podkładce 'GiSelA 5'. Wadą tej podkładki w produkcji szkółkarskiej może być przemarzanie na niej oczek zimą w polskich warunkach klimatycznych. Z kolei podkładki z serii P-HL mogą być bardziej wrażliwe w szkółce na niektóre choroby i, jeśli szkółkarz nie zadba o prawidłową ochronę roślin, powinien się liczyć z uszkodzeniami mrozowymi tych podkładek w niektórych latach. Zdaniem pracowników ISK — prof. dr. hab. Zygmunta Grzyba, dr. Mirosława Sitarka i dr Elżbiety Rozpary — zarówno 'P-HL A', jak i 'GiSelA 5', przedstawiają podobną wartość sadowniczą, a drzewa na nich uszlachetniane zaczynają owocować już w 2. roku po posadzeniu. Niepokojące są jednak doniesienia, że w przypadku odmian szczepionych na podkładkach 'GiSelA 5' czy 'P-HL C' i zawiązujących szczególnie dużo owoców obserwuje się po kilku latach w sadzie drobnienie owoców. Naukowcy stwierdzili, że najlepiej poznaną w polskich warunkach klimatycznych karłową podkładką dla czereśni jest 'P-HL A'. Niestety, nadal brakuje dostatecznej ilości tej podkładki na krajowym rynku, a cena gotowego drzewka uszlachetnianego na 'P-HL A' także przekracza 20 zł.

Pamiętajmy o wstawkach

Dr Elżbieta Rozpara porównała przydatność do produkcji sadowniczej drzewek czereśni na wstawkach i na karłowych podkładkach. Według prelegentki, na słabych glebach — takich szczególnie dużo jest na Mazowszu — trudno polecać sadzenie czereśni na karłowych podkładkach. W tym przypadku stale dużym zainteresowaniem będzie cieszył się materiał na siewkach, tj. czereś­ni ptasiej 'Alkawo' czy 'F 12/1'. Na słabych glebach sprawdziły się także czereśnie uszlachetniane na wstawkach, nadające się tam nawet na intensywne sady. Najlepszą z przebadanych wstawek okazała się 'Frutana' — 50-centymetrowy jej odcinek powodował, że objętość drzew była podobna do uszlachetnianych np. na 'P-HL A'. Dzięki lepszej penetracji światła wewnątrz korony, drzewa na wstawkach miały większe owoce niż uszlachetniane na czereśni ptasiej, z kolei plennością dorównywały tym na podkładce 'GiSelA 5' czy 'P-HL A'. Według wyliczeń dr Rozpary, drzewa na wstawkach — z uwagi na trudniejszą produkcję — powinny kosztować około 15 zł/szt. Interesujące są również doniesienia o zastosowaniu jako wstawek podkładek 'GiSelA 5' i 'P-HL A'.


powrót

 

Hasło Ogrodnicze| plantpress.pl | kontakt | polityka prywatności
  © 1998-2018 Plantpress Sp. z o.o.
 

NOTA PRAWNA

Materiały umieszczone na portalu www.szkolkarstwo.pl objęte są ochroną wynikającą z ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a właścicielem ich autorskich praw majątkowych jest Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie.

Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie zastrzega w rozumieniu art. 25 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, iż dalsze rozpowszechnianie aktualnych artykułów opublikowanych na portalu www.szkolkarstwo.pl jest zabronione niezależnie od celu w jakim rozpowszechnienie miałoby nastąpić, lub użytego środka przekazu.