Szkółkarstwo - strona g��wna  
       
 

Zapraszamy na nasze portale:

ogrodinfo.pl

ogrodinfo.pl

 

Szukaj: w roku:

OGÓLNE

FERTYGACJA W SZKÓŁKACH CZ. II

Dr Piotr Chochura

Numer archiwalny: 05/2005



W poprzedniej części artykułu, zamieszczonej w dodatku "Nawadnianie w szkółkach" ("Szkółkarstwo" 4/2005), Autor przedstawił zalety i wady fertygacji oraz omówił jakość wody, a także nawozów niezbędnych przy tej metodzie dokarmiania roślin (red.).


Sporządzanie pożywki — przykład

Pożywki przygotowuje się najczęściej w formie koncentratu, który następnie rozcieńcza się do stężeń hydroponicznych. Oczywiście można każdorazowo odważyć odpowiednią ilość nawozów (tab. 1) i rozpuszczać w wodzie, jest to jednak kłopotliwe. Zazwyczaj robi się koncentrat 100-krotnie zatężony, tzn. dodając litr koncentratu do 99 litrów wody uzyskuje się 100 litrów pożywki roboczej. Można przygotować koncentraty bardziej stężone, granicą jest rozpuszczalność soli (nawozów) w wodzie. W przykładzie poniżej wszystkie obliczenia wykonałem dla uzyskania 100 litrów koncentratu, z którego po rozcieńczeniu (100-krotnym) można otrzymać 10 000 litrów pożywki roboczej do podlewania roślin.

Tabela 1. Przykładowe zawartości składników w wodzie, pożywce i naważki nawozów do ich uzyskania

Taką ilość azotu wprowadza się więc do pożywki razem z kwasem do zakwaszania wody. Ilość kwasu na 100 litrów koncentratu oblicza się następująco:

Może się zdarzyć, że gdy woda ma wysokie pH, z kwasem wprowadza się całą ilość azotu lub nawet ją przekracza. W takim przypadku należy zamiast kwasu azotowego użyć fosforowego.

Wapń. Kwestię tego składnika można rozwiązać podczas odkwaszania gleby lub podłoża. Do sporządzenia pożywki można w zasadzie wykorzystać tylko saletrę wapniową. Chlorek wapnia jest wprawdzie rozpuszczalny w wodzie, ale większość roślin ogrodniczych źle reaguje na nadmiar chlorków, których jest zazwyczaj dużo w wodzie.

Wraz z wapniem wprowadza się też do koncentratu pewną ilość azotu, co oblicza się w następujący sposób:

Fosfor. Jego źródłem mogą być fosforany amonu lub potasu. W przykładzie posłużę się NH4H2PO4, z którego pomocą wprowadzony zostanie azot w formie amonowej. W obliczeniach należy najpierw uwzględnić niedobór P. Gdyby zacząć od azotu, przekroczona zostałaby, przy uzyskaniu prawidłowego poziomu N, zalecana zawartość fosforu (zalecanych zawartości składników nie powinno się przekraczać o +/– 10%).

Ilość wprowadzonego amonu wynosi:

Potas. Ten składnik może pochodzić z siarczanu potasu, saletry potasowej lub fosforanu monopotasowego. Z powodu pokrycia zapotrzebowania na azot i fosfor innymi nawozami, pozostaje do dyspozycji siarczan potasu.

Magnez. Warto używać go — ze względów ekonomicznych — w postaci nawozu węglanowego wapniowo-magnezowego do odkwaszania podłoża. W obliczanym przykładzie można zastosować jedynie siarczan magnezu — z podobnych powodów, jak w przypadku potasu.

Żelazo. Musi być użyte w formie chelatu (o nawożeniu żelazem, w tym o chelatach, Autor szczegółowo pisał w "Szkółkarstwie" 4/2005 — red.).

Miedź. Może zostać zastosowana w formie chelatu lub mineralnej jako CuSO4 x 5H2O.

Podobnie postępujemy z pozostałymi mikroelementami. Ich naważki są bardzo małe — około 1,25–30 g — i trzeba je odważyć na dokładnej wadze analitycznej. Można użyć chelatowych nawozów mikroelementowych, gdy występują problemy z ich pobieraniem (np. wysokie pH, duże stężenie fosforu). Nawozy chelatowe są jednak dużo droższe od form mineralnych.

Przygotowanie koncentratu

Podczas rozpuszczania nawozów, a zwłaszcza kwasów, należy zachować dużą ostrożność i pracować w okularach ochronnych oraz rękawicach. Kwas trzeba zawsze wlewać do wody, nigdy na odwrót. Beczkę na koncentrat powinno się w 2/3 wypełnić wodą, dodać kwas, a następnie nawozy. Pracę można usprawnić wykorzystując do mieszania wiertarkę z końcówką roboczą do mieszania farb. Rozpuszczalność niektórych soli (np. siarczanu potasu) można poprawić poprzez rozpuszczanie ich w ciepłej wodzie.

Zazwyczaj trzeba pracować z dwoma zbiornikami, ponieważ niektóre składniki wchodzą z sobą w reakcję. Dotyczy to głównie reakcji wapnia z siarczanami (tworzy się nierozpuszczalny gips) oraz wapnia i fosforanów. Z tego powodu w zbiorniku A rozpuszcza się saletry i chelat żelaza (jeśli jest stosowany) oraz połowę kwasu azotowego, a w zbiorniku B — siarczany, fosforany i pozostałe mikroelementy (jeśli są używane). Do zbiornika B należy dodać połowę kwasu azotowego lub cały kwas fosforowy. Nawozy trzeba odważać z dużą dokładnością, a worki, w których są przechowywane, szczelnie zamykać, aby substancje te nie chłonęły wilgoci z powietrza.

Przygotowanie pożywek roboczych

Można je sporządzać z koncentratu na kilka sposobów. Najprostszym jest rozpuszczenie określonej objętości koncentratu w zbiorniku z wodą i podlewanie roślin taką pożywką. Takie rozwiązanie jest jednak przydatne tylko na niewielkich powierzchniach. Jest bowiem pracochłonne, choć — z drugiej strony — nie wymaga dużych nakładów inwestycyjnych.

Pracę można usprawnić za pomocą urządzeń do rozcieńczania koncentratu. Najprostszym z nich jest dozownik inżektorowy działający na zasadzie zwężki Venturiego (fot. 1). Woda przepływająca przez komorę zwężki powoduje powstanie siły ssącej, która wymusza zasysanie koncentratu i rozcieńczenie go. Wadą takiego rozwiązania jest mała dokładność kontroli stężenia pożywki roboczej i jej pH. Dokładność ta zależy od szybkoś­ci przepływu wody przez zwężkę, a ta jest wypadkową ciśnienia, średnic rur i oporów hydraulicznych instalacji. Z tego powodu najlepiej używać dozownika inżektorowego w układach, w których pożywka nie ma kontaktu z roślinami, a dociera bezpośrednio do podłoża. Zaletą takiego układu jest prostota budowy, bezawaryjność oraz niskie koszty (sam dozownik kosztuje około 200 zł).


Fot. 1. Dozownik inżektorowy

Bardziej zaawansowanym rozwiązaniem jest dozownik proporcjonalny (fot. 2). Woda przepływająca przez urządzenie powoduje ruch tłoka, który zasysa koncentrat i miesza go z wodą. Regulacji stężenia dokonuje się na specjalnej skali umieszczonej w dolnej części dozownika. Zakres możliwych do uzyskania stężeń — w zależności od typu dozownika — wynosi 0,2–5,0%. Regulac­ja pH odbywa się jedynie przez kontrolę stężenia pożywki. Przykładowo, jeżeli chce się podnieść zawartość składników w pożywce, to nie można zwiększyć jej stężenia do 1,2%, gdyż dozownik pobierając więcej koncentratu automatycznie pobierze więcej kwasu, co z kolei doprowadzi do bardzo mocnego obniżenia pH w pożywce roboczej. W takiej sytuacji można dodać dodatkowe składniki do już istniejącego koncentratu lub wykonać nowe obliczenia dla zwiększonego stężenia. Zaletą dozowników jest bardzo duża dokładność rozcieńczenia i to, że — podobnie jak zwężki — nie wymagają zasilania elektrycznego (ruch wody jest czynnikiem wymuszającym ich pracę). Dozownik o wydajności 2,5 m3/godz. kosztuje około 1800 zł, a o wydajności 8 m3/godz. — około 3500 zł.


Fot. 2. Dozownik proporcjonalny

Najbardziej zaawansowanymi urządzeniami są mieszalniki nawozowe (fot. 3). W tych urządzeniach stężenie pożywki i jej pH można płynnie regulować. W mieszalniku koncentrat i kwas są osobno pompowane do zbiornika mieszającego, w którym umieszczono sondy EC i pH. Gdy pożywka uzyska pożądane parametry, jest dalej pompowana do instalacji. Mieszalnik nawozowy z kilkoma pompami podającymi ciecz da się zaprogramować w taki sposób, że dla każdego elektrozaworu obsługującego część szkółki, może być wykonana inna pożywka. Urządzenia takie mają również wiele opcji automatyki. Ich podstawową wadą jest wysoka cena. Z tego powodu używa się ich głównie w dużych obiektach, w których są bardzo efektywne.


Fot. 3. Mieszalnik nawozowy

Kiedy i jak prowadzić fertygację?

Fertygacja może być jedynym sposobem nawożenia. Można ją także łączyć z innymi sposobami zaopatrzenia roślin w składniki pokarmowe — np. z nawozami o kontrolowanym uwalnianiu składników. Fertygacja wymaga pogrupowania roślin w szkółce, tak aby taksony o zbliżonych wymaganiach pokarmowych znalazły się w jednej kwaterze.

Przed rozpoczęciem produkcji zasobność gleby w szkółce lub podłoża w pojemnikach należy doprowadzić do poziomu standardowego dla danej rośliny. Wtedy też można prowadzić nawożenie mikroelementami, które powinno wystarczyć na cały okres wegetacji. W takim przypadku mikroskładników nie dodaje się już do pożywki. Jeżeli analiza kontrolna wykaże niedobór konkretnych mikroelementów, trzeba je włączyć do składu pożywki. Po przyjęciu się roślin (po upływie 2–3 tygodni od sadzenia) można rozpocząć fertygację.

Gdy rośliny uprawiane są na zewnątrz, problemem może być utrzymanie właściwej koncentracji składników w podłożu. Obfite opady mogą bowiem spowodować wypłukanie składników pokarmowych z pojemników. Z tego powodu należy zwiększyć zawartość składników w pożywce w kolejnych fertygacjach. Korekta składu pożywki zależy od sumy opadu oraz od objętości pojemnika (tab. 2). Jeżeli tygodniowe opady nie przekraczają 15 mm, nie trzeba zwiększać nawożenia.

Tabela 2. Korekta składu pożywki, w zależności od objętości pojemników
i tygodniowej sumy opadów*


* źródło Aenderkerk 1999

Gdy pożywka jest zakwaszana, należy tylko zwiększyć odważoną porcję nawozów, a ilość kwasu na litr wody zawsze pozostaje taka sama. Aby uniknąć uszkodzenia roślin w przypadku podlewania za pomocą deszczowni, fertygację pożywkami o podwyższonej koncentracji należy prowadzić wieczorem i pod koniec tego zabiegu rośliny podlewać tylko samą wodą, aby spłukać z nich resztki nawozów. Ogólnie roztwory o EC do 1,5 mS/cm nie powodują uszkodzenia tkanek roślin.

Sposób dostarczania pożywki do roślin zależy od instalacji nawodnieniowej w szkółce (czyt. "Szkółkarstwo" 4/2005). Zazwyczaj są to instalacje deszczujące. Należy pamietać, że im większe odstępy między pojemnikami, tym większe są straty pożywki (mogą sięgać 70%). Problem ten zostaje wyeliminowany, jeżeli szkółka jest wyposażona w system zbierania wód drenarskich. Efektywniejsze są systemy z kroplowym nawadnianiem, w których pożywka trafia do pojemnika przez pojedyncze emitery lub w zasięg systemu korzeniowego w uprawach gruntowych (np. liniami kroplującymi typu T-tape). W polu często praktykuje się fertygację z użyciem jedynie nawozów azotowych. Zalecane stężenia roztworu wynoszą wtedy 0,1–0,2%.

Kontrola nawożenia

Fertygacja jest bardzo precyzyjnym sposobem nawożenia, który wymaga dużej dokładności w fazie wstępnej — to znaczy analizy chemicznej wód i podłoży przed rozpoczęciem uprawy. Oprócz tego, niezbędna jest kontrola pożywki oraz przeprowadzenie analizy gleby i podłoża w trakcie uprawy. Podstawowa analiza pożywki obejmuje pomiar pH i przewodności elektrycznej nazywanej EC (z angielskiego Electrical Conductivity), której jednostką jest mS/cm (miliSiemens na cm). Stosunkowo prosty pomiar pH i EC pozwala ocenić, czy pożywka jest prawidłowo przygotowana. Należy jednak podkreślić, że pomiar przewodności daje tylko bardzo ogólną informację. Nie uzyskuje się bowiem wiedzy o tym, jakie jony go spowodowały.

Producenci nawozów często podają EC pożywki dla roztworów o określonym stężeniu (np. 0,1–0,3%) nie informując, że badany roztwór został uzyskany na wodzie destylowanej. Ogrodnicy natomiast dysponują wodami o szerokim zakresie EC (0,17–1,93 mS/cm — czyt. też "Hasło Ogrodnicze" 5/2004). Dodanie nawozu powoduje wzrost EC poprzez obecność dodatkowych jonów. Możliwe jest uzys­kanie pożywek o identycznym zestawie składników pokarmowych, ale o różnym EC. Zależy to od tego, jakie nawozy zostaną wykorzystane do ich przygotowania. Jeśli użyte będą tylko nawozy pojedyncze, wówczas do pożywki wprowadzone zostanie dużo balastów (głównie siarczanów), a jeżeli wykorzysta się nawozy kompleksowe — EC będzie niższe.

Niezbędnym uzupełnieniem kontroli prawidłowego nawożenia jest analiza gleby lub podłoża. Ciągłe dokarmianie może bowiem skutkować wzrostem zawartości niektórych składników spowodowanym właściwościami sorpcyjnymi podłoża. Na podstawie kontroli zasobności można natomiast bardzo szybko zmodyfikować skład pożywki wyłączając z niej dany składnik lub zwiększając jego zawartość. Może to być jednak utrudnione, gdy korzysta się z gotowej mieszanki nawozowej. Pełna analiza — zawartość makro- i mikroelementów, poziom pH oraz zasolenia — w stacji chemiczno-rolniczej to wydatek 60 zł.
Ten koszt szybko się jednak zwraca, a uzyskane dzięki prawidłowemu odżywieniu rośliny będą dobrej jakości i wyrównane. W szkółkach holenderskich standardowym rozwiązaniem jest kontrola zasobności co miesiąc w trakcie sezonu wegetacyjnego.


powrót

 

Hasło Ogrodnicze| plantpress.pl | kontakt | polityka prywatności
  © 1998-2018 Plantpress Sp. z o.o.
 

NOTA PRAWNA

Materiały umieszczone na portalu www.szkolkarstwo.pl objęte są ochroną wynikającą z ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, a właścicielem ich autorskich praw majątkowych jest Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie.

Plantpress sp. z o.o z siedzibą w Krakowie zastrzega w rozumieniu art. 25 ust.1 pkt.1 ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych, iż dalsze rozpowszechnianie aktualnych artykułów opublikowanych na portalu www.szkolkarstwo.pl jest zabronione niezależnie od celu w jakim rozpowszechnienie miałoby nastąpić, lub użytego środka przekazu.