Czereśnie – szczepić czy okulizować?

Autor: dr Bolesław Czarnecki Autor: Dr Kazimierz Ścibisz

Do uzyskania drzewek czereśni w szkółkach wykorzystuje się dwa podstawowe sposoby uszlachetniania. Powszechniejszą metodą jest okulizacja oczkiem śpiącym na przełomie lipca i sierpnia w pierwszym roku prowadzenia szkółki, a drugą — szczepienie zimowe w ręku przed posadzeniem podkładek, które ma także wielu zwolenników.

Inne metody uzyskiwania drzewek czereśni, takie jak okulizacja podkładek w „żywe oczko” przed posadzeniem do szkółki, okulizacja w „żywe oczko” wiosną drugiego roku szkółki oraz szczepienie podkładek pod koroną wczesną wiosną drugiego roku szkółki stosowane są sporadycznie przez szkółkarzy, raczej jako metody interwencyjne. Przy wyborze metody produkcji, a nawet, jak to się powszechnie nazywa — technologii produkcji czereśni ze szczepienia lub okulizacji — należy się zastanowić nad celami, które chcemy osiągnąć poprzez ten wybór, a także nad warunkami niezbędnymi dla prawidłowego przeprowadzenia zabiegu.

Drzewka jednoroczne czy dwuletnie?

Celem, który może być postawiony w związku z wyborem technologii, jest skrócenie cyklu produkcyjnego. Co do gatunków silnie rosnących w szkółce (a do takich należy m.in. czereśnia) można postawić pytanie, czy zasadne jest skrócenie cyklu do jednego sezonu wzrostu w szkółce.

Wspominaliśmy wcześniej (czyt. „Szkółkarstwo” 1/2004), że w przypadku śliw produkowanych na ałyczy pewna część drzewek w pierwszym roku osiąga rozmiary akceptowane przez odbiorców, ale roślin takich jest za mało, żeby wykopać całą kwaterę. Wyniki, jakie uzyskuje się dla czereśni, obrazuje tabela 1.

Wielkość drzewek i wydajność zabiegu uszlachetniania przed sadzeniem roślin do szkółki w badaniach Katedry Sadownictwa SGGW (wg różnych autorów)
Tabela 1. Wielkość drzewek i wydajność zabiegu uszlachetniania przed sadzeniem roślin do szkółki w badaniach Katedry Sadownictwa SGGW (wg różnych autorów)

Drzewka otrzymane po pierwszym roku szkółki ze szczepienia zimowego w ręku są silniejsze niż z okulizacji wiosennej w „żywe oczko”, ale jedna i druga grupa osiąga rozmiary mało atrakcyjne dla odbiorcy. Ogólnie przyjęta potrzeba sadzenia drzewek rozgałęzionych nie pozwala akceptować drzewek uzyskanych po jednym sezonie wzrostu w szkółce. Nie mamy jednak doświadczenia szkółkarskiego z czereśniami produkowanymi na podkładkach karłowych. Oprócz tego, co to znaczy — dobry jakościowo materiał nasadzeniowy dla czereśni? Ogólnie przyjmujemy, że są to drzewka z prawidłowo uformowaną koroną zbudowaną z pędów syleptycznych lub pędów wyrosłych z pąków po przezimowaniu. Pień drzewka zwykle formowany jest z odmiany szlachetnej. Miejsce uszlachetniania jest podniesione ponad szyjkę korzeniową o kilkanaście centymetrów. Obecność pędów syleptycznych na drzewku czereśni została jednak ostatnio zakwestionowana doniesieniami dr. Erwina Mosera niemieckiego doradcy sadowniczego znad Jeziora Bodeńskiego. Twierdzi on, że dla poprawnego owocowania należy wyprowadzać pędy korony z pąków, które przezimowały na przewodniku, a nie z pąków tworzących pędy syleptyczne (tzw. pośpiechy wyrastające z kątów liści w roku wykształcenia przewodnika). Takie podejście do jakości drzewek czereśni mocno rzutowałoby na wybór technologii produkcji.
W cyklu dwuletnim należałoby tak formować drzewka, aby w pierwszym roku otrzymać pęd szlachetny wystarczająco długi — umożliwiający wyprowadzenie pędów korony z pąków bocznych wiosną drugiego roku. Zatem nie okulant rozgałęziony ani drzewko dwuletnie z jednoroczną koroną (knipboom), ale drzewko dwuletnie. Pogląd ten musi zostać zweryfikowany w doświadczeniach, zwłaszcza z użyciem podkładek wegetatywnych.

Wydajność produkcji

Przez wybór technologii produkcji drzewek możemy poprawić wydajność, którą należy jednak rozważać w kilku aspektach. Jeżeli rozpatrujemy tzw. wydajność szkółkarską (liczbę uzyskanych drzewek w stosunku do użytych podkładek), to szczepienie zimowe w ręku jest jedną z najlepszych metod. Trzeba jednak pamiętać, że używamy w tym przypadku najlepszych podkładek i stosunkowo grubych zrazów. Pod względem użytych do produkcji materiałów roślinnych jest to metoda najbardziej materiałochłonna. Przyjęcia są jednakże znakomite, zwłaszcza jeżeli podkładki po zaszczepieniu są poddawane kalusowaniu. Z doświadczeń naszych wynika, że w przypadku okulizacji czereśni przed sadzeniem lub zaraz po posadzeniu roślin oczka źle się przyjmują, a siła wzrostu okulantów w pierwszym roku jest mniejsza niż szczepów. Znamy jednak szkółki, w których doprowadzono zabieg okulizacji podkładek po posadzeniu „oczkiem żywym” do doskonałości, i przyjęcia nie ustępują okulizacji „oczkiem śpiącym” lub szczepieniu. Nie znamy prac nad okulizacją czereśni wiosną drugiego roku szkółki, ale wiele prac nad wiśniami pokazuje, że można zabieg uszlachetniania przełożyć z powodzeniem na wiosnę drugiego roku szkółki.

W świetle doniesień dr. Mosera, nie uzyskamy jednak drzewka z pełnowartościową koroną. Tak więc na pytanie, szczepić czy okulizować czereśnie, w tym przypadku możemy odpowiedzieć — szczepić. Szczepienie jest zabiegiem bardziej pracochłonnym i wymagającym wprawnej i silnej ręki, więc wydajność w przeliczeniu na godzinę pracy jest niższa niż okulizacji. Nie bez znaczenia jest jednak możliwość wykonania zabiegu uszlachetniania w zimie oraz na przedwiośniu i dlatego coraz więcej szkółkarzy szczepi w ręku podkładki przed posadzeniem. Rozstawa w szkółce podkładek „pod oczko” i szczepionych w ręku jest podobna, więc wydajność, w przeliczeniu na powierzchnię szkółki, zależy w tym przypadku tylko od wydajności szkółkarskiej, a ta — w dużym stopniu — od przyjęć po zabiegu uszlachetniania.

Wzrost drzewek w drugim roku produkcji

Rośliny szczepione przed posadzeniem osiągają wręcz gigantyczne rozmiary jako drzewka dwuletnie (tab. 2). Także przycinanie w drugim roku drzewek ze szczepienia po pierwszym roku w szkółce daje w efekcie duże rozmiary drzewek. Jeżeli w sadzie zapewni się nawadnianie od chwili posadzenia i wybierze dla czereśni dobre stanowisko, mogą to być drzewka bardzo przydatne dla sadownika, ale ich produkcja jest niewątpliwie uciążliwa dla szkółkarza. Defoliowanie, wykopywanie, wiązanie w pęczki i transport takich drzewek — są to czynności trudne i pracochłonne ze względu na duże rozmiary roślin, a więc cena materiału powinna być proporcjonalnie wyższa. Przy złej opiece w sadzie drzewka takie po posadzeniu mogą nawet zamierać i mogą być postrzegane jako gorsze od trochę mniejszych okulantów. Te pierwsze dają jednak sadownikowi szansę uzyskania wcześniej wysokich plonów w młodym sadzie czereśniowym.

Wielkość drzewek czereśni uzyskanych po drugim roku szkółki
Tabela 2. Wielkość drzewek czereśni uzyskanych po drugim roku szkółki
* brak danych

Przytoczone wyniki doświadczeń nie dają jednoznacznej odpowiedzi na postawione na początku pytanie: szczepić czy okulizować? Wydaje się, że odpowiedź powinna być następująca: zależnie od warunków i szczegółowych rozwiązań technologicznych, szkółkarz wybiera wygodną dla niego technologię. Jak problem ten wygląda przy uwzględnieniu podkładek karłowych, będziemy mogli napisać zimą tego roku. A może drzewka czereśni szczepione pod koroną? Zainteresowanych zachęcamy do dyskusji na łamach „Szkółkarstwa”.

Autor: dr Bolesław Czarnecki
Autor: Dr Kazimierz Ścibisz

 

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

Brak postów do wyświetlenia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here