Kierunki zmian w rejestrze odmian jabłoni

Autor: dr Dorota Kruczyńska

Archiwum Szkółkarstwa

Analizując sadownictwo na świecie można zauważyć, że co jakiś czas wchodzą do uprawy nowe odmiany szybko zdobywające sobie miejsce na rynku owocowym. Dzieje się tak dlatego, że dotychczas nie udało się otrzymać odmiany idealnej, spełniającej oczekiwania zarówno producentów, jak i konsumentów. Intensywne prace hodowlane prowadzone na całym świecie dostarczają rocznie dziesiątek odmian, które pod wieloma względami przewyższają uprawiane do tej pory. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że proces ten jest ciągły i potrwa dopóty, dopóki będzie się produkować owoce. Duże przeobrażenia zachodzące w ostatnich latach również w polskim sadownictwie dotyczą m.in. doboru odmian. Właśnie ten czynnik wydaje się najistotniejszy dla przyszłych wyników produkcyjnych.

Z chwilą pojawienia się nowej odmiany jabłoni bardzo wnikliwie rozważa się decyzję o likwidowaniu kwater w pełni produkcyjnych. Stąd też sadownicy, zwykle sukcesywnie, w miarę starzenia się drzew, zastępują je nowszymi. Szybka wymiana odmian jest możliwa wtedy,kiedy z powodu mrozów zimowych dochodzi do zniszczenia znacznej liczby drzew (w naszym klimacie — co kilkanaście lat). Jeśli zbiega się to z wprowadzaniem na rynek interesujących nowych odmian, w krótkim czasie dochodzi do całkowitego przeobrażenia struktury nasadzeń. W Polsce obserwujemy ten proces od końca lat 80., kiedy to zimowe straty w sadach jabłoniowych wyniosły prawie 50%. Po takim kataklizmie w pierwszym etapie odbudowywania potencjału produkcyjnego największą popularnością cieszyły się odmiany najbardziej wytrzymałe na mróz, np. 'Cortland’ i 'Lobo’. W latach 90. proporcje między starymi a nowymi odmianami w nowo zakładanych sadach uległy znacznym zmianom na korzyść tych drugich. Znalazło to także odbicie w produkcji szkółkarskiej. Odzwierciedleniem tych zmian stał się — zwłaszcza w drugiej połowie ostatniej dekady — „Rejestr Odmian” (RO).

Dobór odmian

Zanim w Polsce wprowadzono rejestr, w okresie międzywojennym i po wojnie obowiązywał „Dobór Odmian”. Pierwszy stworzono dla Galicji na początku XX wieku. Zatem pomysł tworzenia list odmian rekomendowanych do uprawy został zaczerpnięty ze starszych wzorców. Na listach tych znajdowały się nie tylko odmiany polecane do produkcji towarowej, ale także przeznaczone do uprawy amatorskiej. Ideą tworzenia doboru odmian było zminimalizowanie strat wynikających z warunków klimatycznych. Jego twórcy uważali, że wybieranie do nasadzeń odmian sprawdzonych w naszych warunkach pozwoli uniknąć strat powstałych na skutek przemarzania drzew czy kwiatów, co wtedy zdarzało się dosyć często. Przed wojną kraj podzielono na rejony sadownicze i dla każdego z nich opracowano wykaz gatunków oraz odmian nadających się tam do uprawy. Uznano, że wprowadzenie doboru odmian pomoże sadownikom w podjęciu decyzji, co sadzić, a jednocześnie podniesie się jakość i trwałość produkowanych owoców. W sadach przedwojennych królowały renety. Niektóre z nich przetrwały do naszych czasów, chociażby 'Landsberska’ (fot. 1). Dosyć często do produkcji trafiały odmiany lokalne, które cieszyły się uznaniem konsumentów danego rejonu.

FOT. 1. 'LANDSBERSKA’

W Polsce powojennej dobór odmian powstał na początku lat 50. Przez cały czas jego funkcjonowania duży udział w kształtowaniu doboru miał Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach, gdyż — zarówno na podstawie wyników doświadczeń odmianowo-porównawczych, jak i nasadzeń kolekcyjnych — dokonywano wpisu lub skreślenia odmiany. Dobór nowelizowano przeciętnie co 2–6 lat, w zależności od tego, jak często pojawiały się nowe, ciekawe odmiany. W pierwszym okresie zrezygnowano z odmian najstarszych (np. 'Piękna z Hernhut’, 'Linda’, 'Pepina Ribstona’ czy 'Złotka Kwidzyńska’), które z różnych powodów nie mogły konkurować z nowymi (tab. 1). Później podobny los spotkał 'Cesarza Wilhelma’ i 'Grochówkę’. Na początku lat 60. weszła do uprawy odmiana 'McIntosh’, która wraz z 'Jonatanem’, stała się wkrótce wiodącą w sadach. Przy następnej modyfikacji doboru dopisano odmiany 'Cortland’ i 'Idared’, które z powodzeniem uprawiane są do dzisiaj. Z nadal znajdujących się w czołówce najkrótszy „staż” ma 'Lobo’, którą wprowadzono do uprawy towarowej w 1971 roku.

TABELA 1. ZMIANY W DOBORZE ODMIAN JABŁONI W LATACH 1955-84 (SADY TOWAROWE)

Ostatnią nowelizację doboru przeprowadzono w 1984 r. Zmiany miały głównie charakter formalny, gdyż przeważająca liczba odmian była taka sama, jak w poprzedniej edycji. Odstąpiono natomiast od ustalania procentowego udziału odmian w produkcji szkółkarskiej. Chcąc ułatwić sadownikowi decyzję o wyborze odmian do nasadzeń podzielono je na trzy grupy:
– A – podstawowe, polecane do nasadzeń towarowych (14 odmian i kilka mutantów);
– B – uzupełniające, utrzymane w doborze ze względu na potrzeby przetwórstwa owocowego, a także odmiany o mniejszej wartości produkcyjnej (5 odmian i 3 mutanty);
– C – polecane do prób, wyróżniające się w badaniach, lecz wymagające jeszcze dalszej oceny w próbnych nasadzeniach produkcyjnych (3 odmiany).
W tej ostatniej grupie znalazły się 'Delikates’ , 'Empire’ i 'Jonagold’ (fot. 2), dlatego też datę ustalenia nowego doboru (15.09.1984 r.) można przyjąć za oficjalne wprowadzenie tej ostatniej odmiany do polskich sadów towarowych. Nowym elementem tego doboru było opublikowanie wrażliwości odmian jabłoni i gruszy na zarazę ogniową, a owoców odmian śliwy na szarkę. Informacje te podano z uwagi na rozprzestrzenianie się tych chorób na coraz większe rejony kraju.

Konsekwencje ustawy o nasiennictwie

Dobór przestał obowiązywać z chwilą wprowadzenia w życie ustawy o nasiennictwie (1990 r.), a jego funkcję przejął „Rejestr Odmian”. W pierwszej edycji znalazły się w nim wszystkie odmiany, a także podkładki, które do tego momentu występowały w doborach przeznaczonych dla sadów i plantacji towarowych oraz upraw amatorskich. Dlatego też liczba odmian jabłoni w pierwszym rejestrze była większa niż w doborze ustalonym w 1984 roku. Wprowadzenie odmian i podkładek do rejestru wiązało się z przygotowaniem pełnego pakietu dokumentów dla każdej z nich, opisów cech morfologicznych i użytkowych. Wpisanie odmiany nakładało też obowiązek prowadzenia jej hodowli zachowawczej. Wykonania tej ogromnej pracy podjął się Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa. Dotyczyła ona zwłaszcza odmian starszych, znajdujących się w uprawie od dawna, które w myśl ustawy straciły status nowości. Było to ważne przedsięwzięcie, ponieważ, zgodnie z ustawą, tylko odmiany z rejestru mogły podlegać kwalifikacji i, w konsekwencji, trafiać do obrotu handlowego.
Innowacją w stosunku do doboru odmian było wprowadzenie Księgi Ochrony Wyłącznego Prawa (KO), celem ochrony prawa hodowcy do odmiany. Wpisanie odmiany do KO daje hodowcy wyłączne prawo do dysponowania nią. Może on zatem wydać zezwolenie (licencję) na jej rozmnażanie jednemu lub większej liczbie producentów materiału szkółkarskiego, zależnie od ustalonych warunków umowy. Stanowi to dla hodowcy gwarancję, że środki zainwestowane w wytworzenie nowej odmiany zwrócą się i jednocześnie zdobędzie on fundusze na dalszą hodowlę. Zakres wyłącznego prawa do odmiany reguluje ustawa o nasiennictwie. Ważne jest to, iż od momentu złożenia wniosku o ochronę odmiany podlega ona tymczasowej ochronie, która obowiązuje do chwili podjęcia decyzji o przyznaniu bądź odmowie przyznania wyłącznego prawa.
W pierwszym okresie funkcjonowania rejestru lista zapisanych w nim odmian zmieniała się w niewielkim stopniu. Te, które tam trafiały, pochodziły najczęściej z rodzimej hodowli. Wynikało to z małego zainteresowanie hodowców zagranicznych zamieszczaniem odmian w RO. Dopiero po kilku latach jego istnienia, kiedy wszystkie zainteresowane strony zaczęły dostosowywać się do wymagań ustawy o nasiennictwie, liczba wpisywanych odmian bardzo się zwiększyła (tab. 2).

TABELA 2. ZMIANA LICZBY ODMIAN JABŁONI W REJESTRZE W LATACH 1990-98

Rola szkółkarzy

Konieczność kupowania licencji na rozmnażanie nowych odmian spowodowała, że dużą rolę w kształtowaniu rejestru zaczęli odgrywać szkółkarze, zainteresowani szybkim zaistnieniem ciekawych odmian w obrocie. Rola szkółkarzy w promowaniu nowych odmian była znana już dawniej. Przeglądając stare roczniki prasy ogrodniczej znajdujemy artykuły, w których zwracano na to uwagę. Często też apelowano do szkółkarzy o podawanie w katalogach szkółkarskich prawdziwych informacji o odmianach, po to, by nie „zaśmiecać” sadów odmianami mało wartościowymi i zawodnymi w produkcji. Jednocześnie podkreślano ogromną rolę szkółkarzy w rozwoju ówczesnego sadownictwa, poprzez produkowanie znacznej liczby drzewek odmian najcenniejszych, niezawodnych nawet w latach mniej sprzyjających uprawie. Obecnie znaczenie producentów materiału szkółkarskiego nie zmieniło się. Zatem, podobnie jak w okresie przedwojennym, ciąży na nich duża odpowiedzialność, gdyż wśród sadowników nowości w dalszym ciągu cieszą się dużym zainteresowaniem, a często jedynym źródłem informacji na temat mało znanych odmian są foldery reklamowe wydawane przez szkółkarzy. Sukces sadownika zależy więc w wielu przypadkach od rzetelności tych danych.

Skreślenie odmian z rejestru

Wpisanie odmiany do rejestru, a także i utrzymywanie jej w nim, związane jest z opłatami, które hodowca musi wnosić corocznie. Zatem odmiana powinna przynosić jej twórcy dochód w postaci tzw. opłat hodowlanych. Podstawą do ich egzekwowania jest właśnie wpisanie odmiany do rejestru. Jeśli zyski z opłat hodowlanych są mniejsze niż koszt utrzymania odmiany w rejestrze, staje się to dla hodowcy podstawą do złożenia wniosku o skreślenie jej z rejestru. Innym powodem wycofania odmiany z RO jest nieprowadzenie hodowli zachowawczej. Skreślenia dokonuje się także wtedy, kiedy właściciel odmiany nie wywiązuje się ze swoich zobowiązań określonych w ustawie o nasiennictwie, np. nie prowadzi hodowli zachowawczej czy zalega z opłatami rejestrowymi. Proces wykreślania odmian z rejestru rozpoczął się po kilku latach jego funkcjonowania (tab. 2). W pierwszej kolejności zrezygnowano z odmian przemiennie owocujących, których jabłka charakteryzowały się gorszą jakością i mniejszą trwałością (np. 'Close’, 'Vista Bella’, 'Malinowa Oberlandzka’, 'Kosztela’). W kolejnych latach do tej grupy odmian dołączyło 13 innych, m.in.: 'Jonatan’, mutanty odmiany 'McIntosh’, 'Landsberska’, 'Boiken’ i niektóre sporty odmiany 'Red Delicious’.
W dalszym ciągu czołowe miejsce w uprawie jabłoni zajmuje 'Jonagold’ i jego mutanty oraz 'ampion’. Uznaniem producentów cieszą się odmiany mniej podatne na choroby, dlatego w rejestrze zwiększa się ich liczba (np. 'Sawa’® — fot. 3, 'Rubinola’® — fot. 4, 'Topaz’® — fot. 5).

FOT. 3. 'SAWA’
FOT. 4. 'RUBINOLA’
FOT. 5. 'TOPAZ’

Wzrasta ponownie zainteresowanie odmianami letnimi, stąd też wprowadza się je do RO (’Celeste’®, 'Ambassy’®, 'Sunrise’® — fot. 6). Należy przypuszczać, że wymienione odmiany jeszcze przez wiele lat będą znajdowały się w uprawie, ponieważ znalazły uznanie u konsumentów, zatem pozostaną również w rejestrze.

Postęp w hodowli sprawia, że przybywa odmian, zwłaszcza odpornych na choroby (parch, mączniak, zaraza ogniowa). Za kilka lat trafią one na rynek sadowniczy. Możliwe, że podobnie jak 'McIntosh’ w latach 60., odmiany odporne nowego typu zdominują produkcję jabłek nie tylko na świecie, ale i w Polsce. Należy zatem oczekiwać kolejnych zmian w rejestrze odmian.

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

Brak postów do wyświetlenia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here