Ochrona roślin w maju i w czerwcu

Dr Janusz Mazurek

Objawy mączniaka prawdziwego na azalii, fot. J. Mazurek
Objawy mączniaka prawdziwego na azalii, fot. J. Mazurek

Koniec maja i pierwsza połowa czerwca należą do najważniejszych terminów ochrony drzew iglastych przed chorobami osutkowymi. W tym czasie należy mamy do czynienia z najbardziej intensywnymi wysiewami zarodników takich grzybów jak osutka górska (Lirula macrospora) i osutka niżowa (Lophodermium piceae) na świerkach oraz osutka jodły (Lirula nervisequa) na jodłach. Zarówno świerki, jak i jodły mogą być również infekowane przez grzyba Rhizosphaera kalkhoffii. W wypadku świerków osutki powodowane przez Lophodermium występują częściej w lata chłodniejsze, a te, wywoływane przez Rhizosphaera, w cieplejsze. W leśnictwie do zwalczania osutek stosuje się środki oparte na chlorotalonilu, tebukonazolu, tiofanacie metylowym i mankozebie. W literaturze można również znaleźć doniesienia o skuteczności środków miedziowych, propikonazolu i tetrakonazolu. W zależności od pogody zabiegi wykonuje się co 10–14 dni.
Początek czerwca zbiega się z intensywną ochroną róż przed czarną plamistością. Do zainfekowania tkanek grzyb potrzebuje dość długiego okresu trwałego zwilżenia liści, stąd jego szkodliwość jest zdecydowanie większa w lata o dużej liczbie opadów. Gatunek ten jest szczególnie aktywny w temperaturze 24°C, kiedy to wystarczy zaledwie 7 godzin zwilżenia liści, aby doszło do infekcji tkanek. W okresie intensywnego wzrostu, szczególnie podczas wilgotnej pogody, odstępy między zabiegami powinny być krótsze (5–6 dni), a gdy nie ma opadów, można je wydłużyć do 7–9 dni. W lata wilgotne standardowe 10–14-dniowe odstępy między zabiegami rzadko kiedy gwarantują wystarczającą skuteczność ochrony. Zarodniki grzyba kiełkują na powierzchni tkanek, natomiast dalszy jego rozwój odbywa się pod kutykulą, a nawet wewnątrz komórek roślinnych. Taki charakter rozwoju wymaga zastosowania zarówno środków o charakterze kontaktowym, jak i fungicydów systemicznych. Do zwalczania czarnej plamistości stosuje się najczęściej fungicydy układowe, oparte na difenokonazolu i tebukonazolu, oraz strobilurynie. Te ostatnie sprawdzają się nawet, jeżeli jest chłodno i wilgotno.

Objawy czarnej plamistości róży, fot. J. Mazurek
Objawy czarnej plamistości róży, fot. J. Mazurek

W czerwcu i lipcu wymagane są również intensywne zabiegi na mączniaka prawdziwego, który w tym okresie zaczyna rozwijać się na niektórych odmianach azalii. Należy przyjąć zasadę, że im jest cieplej, tym krótsze odstępy powinny być zachowane między zabiegami . W szczególności dotyczy to stosowania środków o działaniu wyłącznie kontaktowym, a także biologicznych.
Wiosną tego roku można zaobserwować bardzo duże nasilenie tarczników i miseczników na jałowcach, cyprysikach i żywotnikach. Najbardziej efektywny termin ich zwalczania będzie jednak przypadał dopiero na okres wylęgania się larw, co w zależności od gatunku, ma miejsce od czerwca do lipca. W tym czasie powinny być przeprowadzone dwa lub trzy zabiegi, najlepiej mieszaniną insektycydów o działaniu układowym i kontaktowym. Przy precyzyjnym ustaleniu terminu rozchodzenia się larw skuteczne mogą być również różne środki olejowe i inne podobne o działaniu „zaduszającym”. W czerwcu i lipcu stosujemy też nicienie do zwalczania pędraków. Należy zauważyć, że termin ich aplikacji przypada w nieco innym okresie, niż w wypadku ograniczania populacji opuchlaków.

Tarcznik jałowcowiaczek, fot. J. Mazurek
Tarcznik jałowcowiaczek, fot. J. Mazurek

Od końca czerwca, analogicznie jak w zaleceniach znanych ze szkółek leśnych, można praktykować opryskiwanie jesionów w celu zapobiegania zamieraniu jesionów powodowanemu przez grzyba Hymenoscyphus fraxineus. Zabiegi te powinny być kontynuowane do końca września.
W Polsce nie mamy zbyt licznych badań nad zwalczaniem licinka jałowcowiaczka, którego larwy wydrążają wierzchołkową część pędów jałowców, przez co prowadzą do ich zasychania. Badania w arboretum w Brnie wykazały wysoką skuteczność zabiegów wykonywanych przy użyciu środków opartych na acetamiprydzie, tiachloprydzie oraz chlorpiryfosie w połączeniu z cypermetryną. Zabiegi były wykonywane w odstępach miesięcznych począwszy od połowy maja.
Od pewnego czasu na różanecznikach obserwuje się coraz częstsze występowanie grzyba powodującego zamieranie płatków różanecznika (Ovulinia azalea). Dość pewną cechą diagnostyczną umożliwiającą rozpoznanie choroby jest obecność na zasychających kwiatach ciemnych form przetrwalnikowych – tzw. sklerocjów. W razie potwierdzenia jej występowania w poprzednim roku, w obecnym należy wykonać jedną z następujących czynności:
● opryskać podłoże pod krzewami przy użyciu fungicydów, co ma zapobiegać formowaniu się owocników na sklerocjach, które na opadłych płatkach są w stanie przetrwać zimę;
● wykonać pierwszy zabieg chemiczny tuż przed pojawieniem się płatków kwiatowych lub zaraz po nim. Możliwe jest również kontynuowanie zabiegów w okresie kwitnienia co 7–10 dni;
● w późniejszym okresie można próbować usuwać porażone płatki kwiatowe z widocznymi sklerocjami, zanim opadną na podłoże, bądź usuwać te już opadnięte.

Sklerocja Ovulinia azalea na płatkach różanecznika, fot. J. Mazurek
Sklerocja Ovulinia azalea na płatkach różanecznika, fot. J. Mazurek

Artykuł pochodzi z czasopisma „Szkółkarstwo” 3/2019

Wydawnictwo PLANTPRESS poleca

Brak postów do wyświetlenia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here