Automatyczne koszenie i podlewanie mogą działać na tym samym trawniku bez wzajemnego przeszkadzania sobie, ale wymagają rozsądnego harmonogramu. Problem pojawia się wtedy, gdy robot wyjeżdża na murawę tuż po pracy zraszaczy albo przejeżdża przez teren nadal mocno nasiąknięty wodą. Mokre źdźbła trudniej równo ścinać, a rozmiękczona gleba łatwiej ugina się pod kołami. Trzeba też uwzględnić rozmieszczenie zraszaczy, stacji ładującej i stref pracy urządzenia. Jeśli oba układy zaplanujesz jako elementy jednej pielęgnacji trawnika, unikniesz kolizji i przerw w koszeniu.
Najpierw podlewanie czy koszenie?
Roboty koszące warto uruchamiać wtedy, gdy trawa i podłoże są suche. Po intensywnym podlewaniu zostaw murawie czas na wyschnięcie. Mokra trawa jest bardziej elastyczna, może przyklejać się do elementów tnących i utrudniać równe cięcie. Przy nasiąkniętym podłożu koła mogą też zostawiać ślady.
Najprościej rozdzielić oba zadania w czasie. Podlewanie możesz uruchomić wcześnie rano, a koszenie przesunąć na późniejszą część dnia. Długość przerwy zależy od pogody, gleby, dawki wody i nasłonecznienia.
Jak ustawić harmonogram nawadniania i koszenia?
Jeśli nawadnianie działa według stałego programu, godziny koszenia dopasuj do poszczególnych sekcji. Przy większym ogrodzie jedna część trawnika może być już sucha, podczas gdy inna właśnie otrzymuje wodę.
Sterowniki nawadniania pozwalają dzielić ogród na sekcje i uruchamiać je osobno, a część robotów umożliwia tworzenie oddzielnych stref oraz różnych godzin pracy. Rozdzielenie czasu pracy obu urządzeń ogranicza ryzyko, że robot wjedzie na świeżo podlany fragment.
Czy zraszacze mogą przeszkadzać robotowi koszącemu?
Wynurzalne zraszacze po zakończeniu podlewania chowają się do poziomu gruntu, dlatego prawidłowo zamontowane nie powinny tworzyć przeszkody na trasie robota. Inaczej wygląda sytuacja przy elementach wystających ponad murawę, studzienkach lub zraszaczach ustawionych zbyt wysoko. Takie miejsca uwzględnij podczas wyznaczania obszaru koszenia.
Zwróć uwagę również na stację ładującą. Nie ustawiaj jej w miejscu regularnie zalewanym przez zraszacze ani tam, gdzie po podlewaniu długo utrzymuje się woda.
Jak połączyć automatyczne koszenie z podlewaniem trawnika?
Harmonogram dopasuj do pogody, rodzaju gleby i tempa wysychania murawy. Gleby piaszczyste szybciej tracą wodę, natomiast gliniaste zatrzymują ją dłużej, dlatego ta sama przerwa między podlewaniem a koszeniem nie sprawdzi się w każdym ogrodzie.
Przez pierwsze tygodnie obserwuj trawnik i koryguj godziny pracy urządzeń. Jeżeli robot trafia na mokrą murawę, przesuń jego start. Jeśli zraszacze uruchamiają się podczas koszenia, rozdziel przedziały czasowe. Oba systemy mogą pracować bez konfliktu, jeśli każdy ma własne okno pracy, a trawa zdąży wyschnąć przed kolejnym cięciem.
Artykuł sponsorowany




