Gatunki rodzime krzewów i drzew ozdobnych. Co jeszcze w nowym numerze „Szkółkarstwa” 4/2025?

Ukazał się już nowy, czwarty numer magazynu „Szkółkarstwo” dedykowanego producentom roślin ozdobnych i architektom krajobrazu. Tematem tego wydania są gatunki rodzime krzewów i drzew ozdobnych. Zagadnienie to od pewnego czasu porusza zieloną branżę, zwłaszcza urzędników miejskich i architektów krajobrazu. W numerze można także znaleźć wiele innych przydatnych informacji, m.in. dotyczących nowego szkodnika w Polsce, który jest wyjątkowy groźny dla żywotników. Jest też trochę egzotyki. Tradycyjnie zajrzeliśmy do kilku szkółek roślin ozdobnych – polskiej i zagranicznych. Numer dostępny w naszym sklepie.

Czy warto sadzić gatunki rodzime?

Człowiek już od czasów prehistorycznych ma wpływ na krajobraz roślinny. Najpierw karczował lasy, zdobywając miejsce do uprawy obcych gatunków użytkowych. Dopiero pod koniec XVI w., a na szerszą skalę – w XVIII i XIX w. do parków i ogrodów zaczęto wprowadzać obce gatunki ozdobnych drzew i krzewów. Niektóre z nich tak zrosły się z naszym krajobrazem, że nie pamięta się, że kasztanowiec biały pochodzi z Półwyspu Bałkańskiego, forsycja – z Chin, a żywotnik zachodni – z Ameryki Północnej.

Temat gatunków rodzimych od pewnego czasu porusza zieloną branżę, zwłaszcza urzędników miejskich i architektów krajobrazu. Gatunki rodzime są lepiej przystosowane do panujących warunków klimatycznych, odporne na mróz i inne niekorzystne warunki pogodowe i środowiskowe, wiele z nich jest źródłem pożywienia lokalnej fauny. Czy jednak zawsze dobrze spełniają swoją rolę?

Okazuje się, że w polskich miastach pojawia się coraz więcej przykładów na to, że gatunki obce radzą sobie w środowisku miejskim lepiej, niż np. „nasza” lipa drobnolistna. I nie jest to negowanie roli rodzimych drzew, ale podkreślenie, jak ważny jest dobór gatunku do danego stanowiska. W tym numerze przez temat rodzimych drzew i krzewów ozdobnych przeprowadzą nas Mateusz Korbik – dendrolog i Bronisław Jan Szmit – szkółkarz. W swoich artykułach wskazują na najlepsze gatunki do miast (i ich odmiany), ale też zwracają uwagę na kilka taksonów, które – wraz z postępującym ociepleniem klimatu – wkrótce mogą stać się naszymi rodzimymi i zdobić nasze miasta.

Inne konsekwencje ocieplenia klimatu

Coraz częstszym gościem w polskich ogrodach, parkach i na terenach zieleni miejskiej jest dumek jałowcowy. Ten bardzo ładny chrząszcz jest coraz bardziej ekspansywnym szkodnikiem ozdobnych roślin z rodziny cyprysowatych, m.in. jałowców, żywotnika, bioty, cyprysika i cyprysa. Gatunek pierwotnie występował w regionie śródziemnomorskim – w Maroku, Algierii, Tunezji, Grecji, Hiszpanii, Portugalii, we Włoszech i we Francji. Coraz wyższe temperatury w okresach zimowym i letnim sprzyjają nie tylko wzrostowi liczebności dumka jałowcowego, ale też jego rozprzestrzenianiu  się z rodzimej Europy Południowej w kierunku północnym, w tym – do Polski. W naszym kraju po raz pierwszy szkodnik ten został stwierdzony w 2023 r. Jakie są objawy występowania dumka jałowcowego? Czy można sobie poradzić z jego obecnością i nie doprowadzić do zniszczenia roślin? Praktyczne informacje zawarte są w artykule.

Postępujące zmiany klimatyczne już od pewnego czasu przyczyniają się do nasilenia procesu wieloczynnikowego zamierania niektórych gatunków drzew iglastych. Zdaniem dr. Janusza Mazurka z UP we Wrocławiu, problem ten od dłuższego czasu dotyczy świerków, ale od 10 lat zjawisko to jest widoczne także w wypadku sosen. Zmiany te są najbardziej widoczne w jednolitych drzewostanach sosny. Ale nie tylko, bo obserwuje się także na terenach zieleni miejskiej i w szkółkach. Zjawisko zamierania sosen to kompleks czynników, w którym można wyróżnić m.in. patogeny grzybowe. Nie tylko te znane, ale i rzadko (lub w ogóle) dotychczas spotykane.

Ocieplenie klimatu i zwiększenie asortymentu roślin

Jednym z pozytywnych skutków ocieplenia klimatu jest coraz większa możliwość uprawy roślin kojarzących się dotychczas z wakacjami spędzonymi w egzotycznych krajach. Widać to wyraźnie po zmieniającym się asortymencie polskich szkółek, które w ofercie handlowej coraz częściej mają m.in. palmy, tęgosze, kordyliny, lagerstremie i inne gatunki. W najnowszym numerze „Szkółkarstwa” mgr Piotr Pałka przekonuje, że możliwa jest w Polsce uprawa w gruncie palmy. Podkreśla jednak, że żaden taki okaz nie jest w stanie przeżyć w naszym klimacie bez pomocy człowieka. Ale już przy niewielkim wysiłku można uzyskać imponujący efekt. Jakie gatunki są najbardziej przydatne do uprawy w polskich ogrodach przydomowych? Jak je pielęgnować, aby zdobiły i cieszyły oczy? O tym w artykule „Palmy w ogrodzie – możliwe?”.

Nie każdy jednak z optymizmem podchodzi do zwiększania się asortymentu roślin ozdobnych w szkółkach. W Niemczech już kilka lat temu rozgorzała dyskusja, którą wzniecił artykuł w prasie codziennej. Przytoczono w nim twierdzenia jednej z największej niemieckich organizacji ekologicznych NABU Brema, w tym to, że „laurowiśnie są mniej wartościowe niż betonowy mur”, a „każdy kto sadzi żywopłoty z laurowiśni wschodniej popełnia przestępstwo przeciwko naturze”. Skłoniło to pracowników stacji badawczej w Bad Zwischenahn do zajęcia się tą kwestią. Jakie są konkluzje tej dyskusji? Dowiecie się o tym z artykułu Heinricha Beltza.

Od kuchni

W najnowszym numerze „Szkółkarstwa” relacja z Gospodarstwa Szkółkarskiego Andrzej Krzysiak z Kijan Kościelnych. To jedna z największych na Lubelszczyźnie szkółek roślin ozdobnych. Produkuje się w niej byliny, trawy ozdobne, krzewy liściaste i iglaste oraz drzewa alejowe. Jej właściciel przeszedł długą drogę, aby mieć tak dobrą pozycję na rynku, jak obecnie. Wciąż nie boi się wyzwań i stawia sobie kolejne, w czym wspierają go dzieci – Iwona i Cezary, których także pochłania praca w szkółce. Towar z tej firmy trafia w dużej mierze na rynek detaliczny za pośrednictwem własnych punktów sprzedaży. Na taki kanał zbytu A. Krzysiak postawił niemal od początku i uważa – że mimo kilku niedogodności – była to dobra decyzja.

Podajemy też przykłady dwóch holenderskich szkółek – Containerteelt Elst-Bevers oraz Ron van Opstal B.V., które różnią się przede wszystkich podejściem do asortymentu. Ale obie na tym wygrywają. W szkółce Containerteelt Elst-Bevers trzon asortymentu stanowią krzewy ozdobne: odmiany sprawdzone, starsze, oferowane w najlepszej fazie rozwoju w kilku terminach. Głównym jego odbiorcą są centra ogrodnicze, które mają zapewnione dostawy atrakcyjnego towaru przez cały sezon. Młodzi szkółkarze rozwijają działalność w sposób ekologiczny i zrównoważony, co także jest zauważane przez klientów. Szkółka Ron van Opstal B.V. specjalizuje się w produkcji ozdobnych krzewów. Najważniejszą pozycją w asortymencie są: kiścienie, klony palmowe, ketmie, nandina, andromeda. Duże znaczenie dla właściciela mają nowości oraz odmiany własne. W szkółce wyselekcjonowano trzy odmiany kiścienia, ale prace nad uzyskaniem nowych odmian krzewów nie zwalniają.

To zapowiedzi tylko kilku artykułów, które znajdą Państwo w nowym numerze magazynu zielonej branży „Szkółkarstwo”. Po więcej zapraszamy do lektury.

Numer z dodatkiem o rodzimych gatunkach krzewów i drzew do kupienia w naszym sklepie.

Brak postów do wyświetlenia

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

The reCAPTCHA verification period has expired. Please reload the page.