Międzynarodowe Targi „ZIELEŃ TO ŻYCIE” już po raz 32. skupiły przedstawicieli zielonej branży. Tegorocznej edycji, która odbyła się w dniach 4–6 września, towarzyszyło hasło „Dołącz do zielonej awangardy”. Powodów tego, że wystawa była mniejsza, zdaniem obserwatorów może być wiele. Wciąż jednak targi „ZIELEŃ TO ŻYCIE” odgrywają istotną rolę jako platforma promocji, wymiany doświadczeń i prezentacji roślin, w tym nowości.
Targi – zmierzch czy nowe możliwości?
Tegoroczna edycji targów „ZIELEŃ TO ŻYCIE” przyniosła zauważalne zmiany. Ogólna liczba wystawców była mniejsza, niż w poprzednich latach. Część znanych szkółek, od lat obecnych na wystawie, nie wzięła udziału w wydarzeniu. Jednocześnie pozytywnie zaskoczyła obecność mniejszych gospodarstw, które do tej pory nie prezentowały się w Warszawie. Była to więc cenna okazja do nawiązania nowych kontaktów i poznania ich oferty. Pewne ograniczenia dało się zauważyć zwłaszcza w segmencie środków produkcji. Natomiast wystawcy prezentujący maszyny czy technologię nie narzekali na brak zainteresowania.


Targi „ZIELEŃ TO ŻYCIE” zawsze wyróżniały się bogatą ofertą roślin ozdobnych, w tym nowości rynkowych. Również w tym roku stanowiły znakomitą okazję do poznania ciekawych taksonów oraz inspirujących kompozycji roślinnych na starannie przygotowanych stoiskach. Bezpośrednie rozmowy z producentami, warsztaty i konferencje z dobrze dobraną tematyką, takie jak „Wiedza dla handlu” czy „Mocno Zielone Miasto”, przyciągały zaangażowaną publiczność i były przygotowane na wysokim poziomie merytorycznym.

Co dalej?
Wielu wystawców dostrzega, że formuła wydarzenia wymaga odświeżenia. Nadal widzą ogromną wartość w edukacyjnym i promocyjnym charakterze targów. Jednak rosnące koszty uczestnictwa – zarówno organizacyjne, jak i logistyczne – budzą pytania o ich zwrot. Coraz częściej podnoszona jest potrzeba lepszej selekcji zwiedzających w dniach przeznaczonych dla gości branżowych, aby zapewnić efektywne spotkania i realne przełożenie na współpracę biznesową.
Targi przechodzą naturalny proces ewolucji, który może być szansą na dostosowanie się do zmieniających się realiów rynku. Trudno wskazać jednoznaczne rozwiązania. Ale otwarta debata z przedstawicielami branży mogłaby pomóc w wypracowaniu nowej, skuteczniejszej formy prezentacji.
Jedno pozostaje niezmienne – „ZIELEŃ TO ŻYCIE” to nadal ważne wydarzenie dla branży roślin ozdobnych. W czasach, gdy relacje stają się coraz bardziej zdigitalizowane, możliwość bezpośrednich spotkań, rozmów twarzą w twarz i wymiany doświadczeń jest nie do przecenienia. Warto więc wspólnie zadbać o to, aby to wydarzenie nie tylko przetrwało, ale i odzyskało swój dawny impet.
Róże na własnym korzeniu
W asortymencie roślin na tegorocznej wystawie „ZIELEŃ TO ŻYCIE” można było wypatrzyć kilka ciekawostek, a także odwiedzić firmy, które dotychczas nie brały udziału w tych targach lub pojawiały się na nich sporadycznie. Do takich należy firma RozeOgrodowe.pl Grzegorza Hyżego, specjalizująca się w produkcji krzewów róż. W jej ofercie znajdują się róże rabatowe, wielkokwiatowe, pnące, pienne, parkowe, miniaturowe oraz okrywowe – zarówno w doniczkach, jak i z „gołym” korzeniem. Szkółka współpracuje ze znanymi hodowcami róż (W. Kordes Söhne, Rosen Tantau, Noack oraz Łukasz Rojewski), co gwarantuje wysoką jakość materiału roślinnego i dostęp do sprawdzonych, licencjonowanych odmian (w tym z certyfikatem ADR).
W Warszawie promowano róże uprawiane na własnym korzeniu, polecane zwłaszcza do sadzenia w miastach. Grzegorz Hyży wśród ich zalet wymieniał m.in. brak odrostów z podkładki (mniejsza potrzeba pielęgnacji krzewów), lepsza regeneracja po uszkodzeniach (np. mrozowych, w wyniku wandalizmu lub bliskiej pracy sprzętem mechanicznym), bardziej wyrównany wzrost (z czasem krzewy ładnie się zagęszczają, przez co lepiej znoszą miejskie warunki) oraz dłuższą żywotność i większą tolerancję na stresowe warunki uprawy w miastach (susza, upał, zanieczyszczenia powietrza).
Nasz asortyment róż rosnących na własnych korzeniach obejmuje obecnie ok. 50 odmian (m.in. Stadt Rom®, Matador®, Aspirin Rose®, Jazz®, Iwona®, Bad Birnbach®, Heidetraum®), ale będziemy go rozszerzać – poinformował szkółkarz. Róże te oferowane są z „gołym” korzeniem lub w pojemniku.

175 dni kwitnienia
Ciekawą odmianę róży Amirose® zaprezentowała holenderska szkółka Hoogenraad Handelskwekerij B.V., która była najbardziej widoczna spośród zagranicznych wystawców na tegorocznej wystawie. Nie tylko ze względu na dużą powierzchnię stoiska, ale i atrakcyjnie przygotowaną ofertę. Specjalizuje się ona w produkcji szkółkarskiej „młodzieży”, która dostarczana jest do klientów najczęściej w doniczkach P9 i P12.
Odmiana Amirose® należy do grupy rabatowych, ma niski i rozłożysty pokrój, ale przede wszystkim wyróżnia się wyjątkowo długim okresem kwitnienia (nawet 175 dni w sezonie). Tworzy pełne lub półpełne kwiaty w odcieniach różu, które wraz z przekwitaniem zmieniają barwę na jaśniejszą. Są pachnące. Dzięki wysokiej odporności na choroby i zwartemu wzrostowi (ok. 30–40 cm wysokości) jest łatwa w pielęgnacji i świetnie znosi warunki miejskie. Znakomicie sprawdza się zarówno w nasadzeniach miejskich, jak i na rabatach przydomowych oraz w pojemnikach. Odmiana ta została wyhodowana przez firmę W. Kordes’ Söhne.

Hortensje
Na stoisku tej szkółki wzrok przyciągały także hortensje bukietowe hodowli Alexa Schoemakera. Pokazano m.in. siostrzane kreacje nagrodzonej brązowym medalem Konkursu Roślinnych Nowości 2025 odmiany Groundbreaker® Blush – Groundbreaker® Greeny – o zielonych kwiatostanach i Groundbreaker® Ruby – o kwiatostanach zmieniających barwę w trakcie kwitnienia: od czystej bieli, przez delikatny róż, aż po głęboki róż. Obie będą wkrótce dostępne w formie materiału finalnego w Szkółce SZMIT. Jak podkreślał Sebastian Hoogenraad, hortensje z grupy Groundbreaker® są wyjątkowe nie tylko ze względu na niski wzrost i okrywowy charakter wzrostu, ale też na większą niż u innych odmian tego gatunku tolerancję wobec suszy.
Inne roślinne ciekawostki
Na stoisku Szkółki SZMIT zawsze można liczyć nie tylko na piękną ekspozycję, ale i liczne ciekawostki ze świata roślin ozdobnych. W tym roku oczy zwiedzających zwrócone były głównie na hortensję bukietową Groundbreaker® Blush. Przypomniano jednak np. o historycznej odmianie ‘Aurea’ wierzby białej (Salix alba), która rośnie wolniej niż inne odmiany tego gatunku (w wieku 10 lat osiąga wysokość 3–4 m) i zdobi latem żółtymi liśćmi.
Pięknym, choć wymagającym taksonem jest dawidia chińska (Davidia involucrata) ‘Lady Sunshine’ o liściach szeroko, kremowobiało obrzeżonych. Drzewo to rośnie wolno, wymaga stanowiska półcienistego oraz wysokiej wilgotności powietrza. Jego uprawa zalecana jest w cieplejszych rejonach kraju (strefa 7A.).

Na jak zwykle atrakcyjnym stoisku szkółki ZYMON uwagę przykuwały wyeksponowane w tym roku judaszowce kanadyjskie (Cercis canadensis). Wśród nich zainteresowanie wzbudzała nowa odmiana Heart’s A’Fire o intensywnie zabarwionych na czerwono młodych liściach. Starsze są od mandarynkowopomarańczowych do ciemnozielonych. Określana jest jako atrakcyjniejsza od chętnie kupowanej Eternal Flame.

Byliny i ozdobne trawy
Ekspozycja szkółki Ogrody o Zielonych Progach Przemysław Godlewski – Szkółka Bylin zawsze zbliża do natury. Gospodarstwo to specjalizuje się w uprawie bylin, traw ozdobnych i paproci. Jednak w ofercie wyróżniają się nie tylko odmiany komercyjne o wyrazistych walorach ozdobnych. Ale także gatunki znane z natury, o udoskonalonych cechach, przydatne zwłaszcza do ogrodów naturalistycznych (coraz chętniej zakładanych także w Polsce).
Do takich należy wyselekcjonowana przez Przemysława Godlewskiego odmiana Meadow Pink Moon szałwii łąkowej (Salvia pratensis) o niespotykanym, pasteloworóżowym odcieniu kwiatów. Rośliny te dorastają do wysokości 40–60 cm, są odporne na suszę, kwitną od końca maja do sierpnia. Są odporne na mróz.
Szkółkarz zwracał też uwagę na odmianę ‘Alba’ kocimiętki nagiej (Nepeta nuda), która jest wysoką byliną (osiąga wysokość 80–100 cm) o wyprostowanym pokroju, tworzącą obficie czysto białe kwiaty, chętnie oblatywane przez zapylacze.
Oryginalnie prezentowała się odmiana Delightful ‘Sol’ jeżówki purpurowej o pełnych, intensywnie żółtych kwiatostanach, przypominających niewielkie pompony.

Ekspozycja Szkółek KUROWSCY podkreślała barwy roślin, które jesienią prezentują się wyjątkowo dobrze. Do takich należą m.in. turzyca ceglasta (Carex testacea) ‘Prairie Fire’, To nowozelandzka odmiana o wyjątkowej barwie liści, które są od dołu oliwkowe, a na wierzchołkach pomarańczowe. Znakomicie prezentowała się ona w towarzystwie narecznicy czerwonozarodnikowej f. przerastającej (Dryopteris erythrosora var. prolifica) o mocno powcinanych, koronkowych liściach, młodych – miedziano zabarwionych.
Jakub Kurowski polecał ponadto uwadze hortensję piłkowaną (Hydrangea serrata) Barca – odmianę o talerzowatych kwiatostanach zbudowanych z drobnych, niebieskich kwiatów płodnych i większych, różowych kwiatów płonnych. Krzewy dorastają do wysokości ok. 1 m i osiągają podobną szerokość. Liście jesienią czerwienieją.












Byłem i nawet kupiłam parę pięknych okazów.