Zima w tym roku jakby sięgnęła do dawnych scenariuszy – była śnieżna, mroźna, momentami nawet surowa. A wiosna? Niby przyszła zgodnie z kalendarzem, ale rośliny zdają się jej nie dowierzać. Wegetacja się spóźnia, wszystko dzieje się wolniej, ostrożniej. Można by więc pomyśleć: gdzie te zmiany klimatu, o których tyle się mówi? A jednak ich brak wcale nie jest odpowiedzią. To raczej przypomnienie, że natura nie działa liniowo – w tej pozornej „normalności” nadal kryją się zagrożenia, z przymrozkami na czele. To właśnie one co roku weryfikują czujność i wiedzę szkółkarzy. Przymrozki są tematem numeru magazynu „Szkółkarstwo” 2/2026. O czym jeszcze piszemy w tym wydaniu?
Przymrozki – realne zagrożenie
Dlatego w tym numerze wracamy do podstaw, ale z nowej perspektywy. Przyglądamy się przymrozkom nie tylko jako zjawisku pogodowemu, lecz także jako realnemu czynnikowi ekonomicznemu i technologicznemu. Pokazujemy, kiedy są najgroźniejsze, jakie mechanizmy stoją za uszkodzeniami roślin i dlaczego ich skutki bywają widoczne dopiero po czasie. Uzupełnieniem tej wiedzy są praktyczne rozwiązania – od metod tradycyjnych po coraz szerzej stosowaną biostymulację, która wspiera naturalne mechanizmy odpornościowe roślin i zwiększa ich zdolność adaptacji do stresów środowiskowych. W świecie, w którym mamy ograniczoną kontrolę nad temperaturą, rośnie znaczenie tego, jak przygotujemy rośliny na jej wahania.
Technologia: między wygodą a odpowiedzialnością
Jednocześnie szkółkarstwo coraz wyraźniej zmienia swoje oblicze. Wkraczają do niego narzędzia, które jeszcze niedawno wydawały się odległe – jak drony wykorzystywane do inwentaryzacji upraw. To nie tylko kwestia wygody, ale przede wszystkim precyzji, oszczędności czasu i lepszego zarządzania danymi. Coraz częściej błoto na butach przestaje być codziennością, a staje się wyborem.
Równolegle przyglądamy się rosnącej roli sztucznej inteligencji w architekturze krajobrazu i planowaniu zielonej infrastruktury. To temat, który budzi jednocześnie entuzjazm i ostrożność. Z jednej strony AI oferuje ogromne możliwości analityczne i predykcyjne, z drugiej – rodzi pytania o granice automatyzacji i o to, czy w procesie projektowym nie zgubimy tego, co najważniejsze: wrażliwości na kontekst, naturę i użytkownika. Być może więc najważniejsze pytanie nie brzmi „czy korzystać”, lecz „jak korzystać mądrze”.
Rynek: specjalizacja, odwaga, konsekwencja
Zmiany technologiczne splatają się z przemianami rynkowymi. W tym numerze pokazujemy gospodarstwa, które nie boją się podejmować odważnych decyzji. Jedne przechodzą głęboką transformację – jak w przypadku producentów, którzy z niszowej produkcji sadzonek przeszli do intensywnej uprawy tulipanów ciętych, budując silną pozycję na rynku krajowym i myśląc o kolejnych krokach. Inne wybierają drogę specjalizacji, koncentrując się na jednym, precyzyjnie określonym etapie produkcji, co pozwala im osiągać wysoką jakość i odpowiadać na konkretne potrzeby odbiorców.
Są też przykłady rozwoju bardziej ewolucyjnego – gospodarstw rodzinnych, które stopniowo zwiększają skalę działania, otwierają się na nowe kanały współpracy i budują swoją pozycję w oparciu o doświadczenie, relacje i zaangażowanie kolejnego pokolenia. Te różne historie łączy jedno: świadomość, że dziś rozwój rzadko bywa dziełem przypadku.
Nie unikamy również trudniejszych tematów. Przyglądamy się marnotrawstwu w szkółce – nie jako spektakularnym stratom, lecz jako sumie drobnych, codziennych niedoskonałości. To one najczęściej decydują o wyniku finansowym. W tym kontekście szczególnie wybrzmiewa znaczenie niewykorzystanego potencjału ludzi – zasobu, który wciąż bywa pomijany, choć może przesądzać o przewadze konkurencyjnej.
Wydarzenia: gdzie branża patrzy na siebie
Obraz branży dopełniają relacje z najważniejszych wydarzeń – targów i konferencji. Odwiedzamy zarówno krajowe spotkania, jak i duże międzynarodowe imprezy, które pokazują kierunki rozwoju rynku. Z jednej strony widzimy wydarzenia bardziej kameralne, spokojniejsze niż w poprzednich latach, z drugiej – dynamiczne, rekordowe edycje targów, gdzie kluczowe staje się wyróżnienie oferty i umiejętność przyciągnięcia uwagi. Niezależnie od skali, wspólnym mianownikiem pozostaje potrzeba wymiany wiedzy i budowania relacji.
Rośliny: powrót do trwałości
W codziennym pędzie łatwo ulec modom – na szybkość, kompaktowość, „bezobsługowość”. Tymczasem przypominamy o roślinach, które oferują coś więcej niż chwilowy efekt. Przyglądamy się cyprysikowi tępołuskowemu – gatunkowi, który w odpowiednich formach potrafi doskonale wpisać się w mniejsze przestrzenie, nie tracąc przy tym swojej wartości estetycznej i trwałości. To dobry przykład na to, że nie zawsze trzeba wybierać między funkcjonalnością a jakością.
Wracamy także do klasyki w nowoczesnym wydaniu – róż angielskich, które od dekad łączą cechy dawnych odmian z wymaganiami współczesnych ogrodów. Ich historia pokazuje, że postęp w ogrodnictwie nie zawsze oznacza zerwanie z tradycją – często jest jej twórczym rozwinięciem.
Ludzie: niewykorzystany potencjał
Na końcu – choć równie dobrze mógłby to być początek – pozostaje temat ludzi. To oni stoją za wszystkimi decyzjami, zmianami i innowacjami. W tym numerze zwracamy uwagę także na tych, których obecność w branży bywa niedoceniana. Pokazujemy, jak zatrudnianie osób z niepełnosprawnościami może stać się nie tylko obowiązkiem czy formalnością, ale realną wartością dla przedsiębiorstwa – organizacyjną, społeczną i ekonomiczną.
Zapraszam do lektury – być może znajdą tu Państwo nie tylko odpowiedzi, ale też inspiracje do własnych, ostrożnych, a jednocześnie zdecydowanych kroków naprzód.


.jpeg)


